Nasz instruktor Michał Gutkowski na konferencji Ableton Loop 2017 – Relacja

23 Lis Nasz instruktor Michał Gutkowski na konferencji Ableton Loop 2017 – Relacja

Loop to coroczna konferencja dla twórców muzyki organizowana przez Ableton w Berlinie.
Żeby zdobyć bilet należy wcześniej wysłać zgłoszenie, w którym prezentuje się swoją osobę oraz swoją pracę. Po zeszłorocznej nieudanej próbie, w tym roku otrzymałem możliwość zakupu biletu i już od połowy sierpnia przygotowywałem się mentalnie na ten wyjazd.

Tegoroczna, trzecia już edycja, po raz drugi odbyła się w budynku Funkhausu – wybudowanym w latach 50-tych multi-funkcjonalnym centrum studyjno-koncertowym. Ilość sal i pokoi do nagrywania, występowania czy interakcji z dźwiękiem już od pierwszych minut robiła ogromne wrażenie oraz budziła niesamowitą ekscytację w perspektywie nadchodzących 3 dni konferencji.

Dla każdego z ok. 2 tysięcy biorących udział uczestników od samego rana aż do późnych godzin wieczornych przygotowano wykłady, panele dyskusyjne, warsztaty, sesje w studiu i występy artystów. Oprócz programu głównego zbudowano strefę Open Zone, gdzie uczestnicy mogli wziąć udział we wspólnych improwizacjach muzycznych, kolaboracjach z nieznanym wcześniej producentem (tzw. Blind Date) lub tym już znanym, z którym można było zająć studio na półtorej godziny. Możliwe było również skorzystanie z porady trenerów Abletona czy wzięcie udziału w dyskusji lub prezentacji swojego pomysłu. 

Nie zabrakło imponujących instalacji dźwiękowych oraz prezentacji najnowszych urządzeń czy programów do produkcji muzyki. Na filmiku poniżej instalacja ANTIVJ’s 3Destruct, która reagowała na znajdujące się w pomieszczeniu osoby i ich położenie, generująca za każdym razem inny soundtrack oraz projekcję wizualną.

 

Piątek – 1 dzień konferencji

Swój dzień rozpocząłem od wspólnej sesji w studio z producentem futurystycznej muzyki klubowej – M.E.S.H. Niestety rezygnując  tym samym z prezentacji nt. sztuki masteringu z Mandy Parnell – odpowiedzialnej między innymi za finalne brzmienie takich artystów jak Björk, Aphex Twin, Snoop Dogg czy The XX, która wg. późniejszych relacji moich kolegów była naprawdę dobra. Niemniej jednak sesja z Meshem była bardzo owocna w techniki i insighty pozwalające uzyskać dodatkowe wariacje oraz warstwy brzmieniowe w produkcjach.
Po warsztacie wszedłem na chwilę posłuchać dekonstrukcji na żywo jednego z editów Alkalino, ale muszę przyznać, że nie zrobiła ona na mnie większego wrażenia. Szybki posiłek oraz konwersacja z producentami z Rumunii i Australii i już biegłem na kolejną dekonstrukcję tym razem z producentem techno Abayomi, który podzielił się kilkoma technikami urozmaicenia bębnów oraz ciekawą techniką panoramowania ścieżek powrotów. Po prezentacji udałem się do sali w której możliwa była interakcja z produktami wystawców podczas Loop. Miałem okazję przetestować klawiaturę Roli – niesamowicie ekspresyjne urządzenie pozwalające na jeszcze większą niż zwykła klawiatura interakcję z instrumentem. Wziąłem udział w pokazie cyfrowego zestawu modularnego oraz nowej wtyczki od Sample Magic – Klip.

Po prezentacjach udałem się na zarezerwowaną z moimi wcześniej poznanymi kolegami sesję w studiu. Pracowaliśmy na Abletonie 10, którego fazę beta, odczuwaliśmy na własnej skórze przez ciągłe lagi i przerwy w pracy, mimo tego udało nam się stworzyć szkic projektu z którego byliśmy wszyscy bardzo zadowoleni i który będziemy rozwijać online.

Po sesji poznałem się z Bartkiem, poznaniakiem, który również przyjechał na Loop. Podzieliliśmy się wrażeniami z konferencji, zjedliśmy późny obiad i razem udaliśmy się na kolejne wykłady.

Oszałamiające wrażenie zrobiły na mnie psychoakustyczne prace Trevora Wisharta, które w Hali 1 Funkhausu brzmiały po prostu rewelacyjnie, zresztą jak każdy później odbywający się tam koncert czy prezentacja – idealnie wyliczony pogłos oraz sposób w jaki niskie częstotliwości rozchodziły się w tej sali ustawiły niesamowicie wysoko poprzeczkę jakości dźwięku osiągalnego w sali koncertowej.

Po tej prezentacji wykończony aktywną edukacją i pracą w studiu postanowiłem wrócić do Hostelu.

Sobota – 2 dzień konferencji

Dzień zaczął się od panelu nt. edukacji muzycznej. Nim paneliści zabrali głos nastąpiło tzw. meet & greet wśród uczestników dzięki któremu miałem okazję poznać dwie Holenderki, które prowadzą artystyczny ośrodek edukacyjny w Amsterdamie dla 10 tysięcy (!) nastolatków. Paneliści prezentowali swoje wyposażone w Pushe i syntezatory sale oraz doświadczenia we wdrażaniu edukacji muzyki elektronicznej w szkołach. Czuć było ducha ich pionierskiej pracy, dzięki której wychowują kolejne pokolenia muzyków.
Po panelu spotkałem się z kolegą z Niemiec, z którym wymieniliśmy się masą naszych ostatnich doświadczeń i insightów. Wspólnie udaliśmy się na prezentację nt. obiektu w  Max4Life – gen~ – która przyznam, że nie wciągnęła mnie aż tak bardzo jak przypuszczałem, Zostaliśmy następnie w tej samej sali żeby posłuchać prezentacji nt. Sound Designu przygotowanej przez Francisa Prève – sound designera z ponad 30 letnim doświadczeniem, odpowiedzialnego za presety w Ableton Live oraz te w syntezatorach Korg, Roland i David Smith. Opowiadał on o swoich doświadczeniach w pracach w tych firmach oraz zachęcał do tworzenia własnych presetów, do eksperymentowania z dźwiękiem zachowując jego użytkowe właściwości. Zaprezentował również jak z prostych fal stworzyć parę podstawowych brzmień typu smyki lub flety. Następnego dnia miałem przyjemność zamienić z nim parę słów, zatrzymując go w holu. Podczas rozmowy podzielił się ze mną paroma technikami wykorzystywania efektów oraz syntezy addytywnej w tworzeniu własnych brzmień.

Kolejną prezentacją była dekonstrukcja afrobeatowych produkcji duetu Jowaa (Ghana). Prezentujący – Gafacci (połowa duetu) pokazywał w jaki sposób miesza popularne afrykańskie rytmy ze europejskim(zachodnim) 4/4.


Po prezentacji udałem się na mój drugi warsztat pod tytułem – ‘Breaking out of 4/4’. Prowadzący zaprezentowali idee polirytmów, polimetrów, rytmów euklidesowych oraz narzędzia max4life pozwalające w prosty sposób programować nieoczywiste sekwencje rytmiczne. Ilość wiedzy i narzędzi była naprawdę ogromna – muszę przyznać, że już dla tych 1,5h wiedzy i praktyki warto było przyjechać do Berlina.
Po warsztacie pokręciłem się jeszcze trochę po terenie konferencji poznając się i wymieniając się doświadczeniem z innymi uczestnikami. Ok 21 wróciłem do Hostelu by przygotować się na wieczorny wypad do Tresor, gdzie organizowana była oficjalna impreza dla uczestników Loopa.

Niedziela – 3 dzień konferencji

Do Funkhausu dotarłem lekko przed 12 zaczynając dzień od prezentacji własnoręcznie zrobionych mechanicznych instrumentów wykorzystujących motory, gumy oraz sprzężenia zwrotne.

Następnie udałem się na dekonstrukcję utworu Grega Wilsona jednocześnie odpuszczając sesję ‘Invisble Jukebox with Ben Frost”’ – która polegała na tym, że prowadzący odtwarzał specjalnie przygotowaną pod Bena selekcję muzyczną, która miała prowokować dyskusję dzięki której słuchacze mogli poznać historię, narzędzia oraz inspirację Frosta.

Po krótkiej przerwie na posiłek, wślizgnąłem się na dodatkowy warsztat z tworzenia brzmień za pomocą sampli. Warsztat niestety okazał się prezentować bardzo podstawowe techniki, ale dzięki obecności tam poznałem Sylwię, polską djkę rezydującą w Berlinie. Poleciła mi ona kolejną prezentację Cateriny Barbieri. Włoszka w przepiękny sposób opisywała swoją pracę dotyczącą permutacji sekwencji, po czym dała 40 minutowy występ w którym zaczarowała całą salę przepięknymi melodiami wydobywającymi się z syntezatorów modularnych. Po tym występie czułem, że mój wyjazd na Loop jest już kompletny.

Zostałem w drugiej hali na rozmowę z Jlin z Williamem Basińskim, którzy trochę odeszli od głównego tematu – inspiracjach Basińskiego,  w żartobliwy sposób rozmawiając o swoich relacjach i o codziennych trudach z którymi zmaga się każdy artysta.

Loop kończyła mowa pożegnalna od Dennisa DeSantisa, moderatora całej konferencji. Pożegnał on zgromadzonych tłumnie w hali 1 uczestników wezwaniem do tego by ogień inspiracji, który zapłonął na Loop kontynuować w swoich miastach i społecznościach inspirując dalej innych.

Po mowie pożegnalnej odbyły się jeszcze m.in. ambientowy-dronowy live Williama Basińskiego.

W drugiej sali natomiast miał miejsce szalenie ciekawy występ Jenny Hval

Całość zakończyło muzyczno – multimedialne widowisko ‘No Reality Love’ – Nosaj Thing i Daito Manabe.

O godzinie 23 wsiedliśmy w samochód i udaliśmy się w podróż powrotną do Poznania.

Ciężko opisać w słowach wszystko czego doświadczyłem przez te trzy dni w Berlinie. Na pewno niesamowicie wysoki poziom merytoryczny, wspaniałą organizację oraz świetną atmosferę. Poznałem ludzi z całego świata (jedna z nich spędziła 30 godzin w podróży żeby być te 3 dni w Berlinie) oraz zobaczyłem szalenie inspirujące występy artystyczne.


Loop to wyjątkowy produkt edukacyjny gdzie każdy, niezależnie od tego w jaki sposób pracuje z muzyką, znajdzie coś dla siebie. Sama lokalizacja oraz atmosfera zachęca uczestników do rozmów, wymiany pomysłów  i wspólnego tworzenia.
Muszę przyznać, że przez te trzy dni w Funkhausie czułem się jak w wymarzonej szkole. Każdy przedmiot był interesujący, a każdy kolega czy koleżanka mieli coś ciekawego do powiedzenia. Bez wątpienia polecam każdemu wyjazd na tę konferencję – wiedza i inspiracja z którą wróciłem są nie do przeceniania!

2 komentarze
  • Adrian
    Zamieszczono 16:47h, 23 listopada Odpowiedz

    Piękna recenzja!
    Zazdroszczę Michał 🙂

    • Michał Gutkowski
      Zamieszczono 19:51h, 23 listopada Odpowiedz

      Dzięki. Polecam aplikować w przyszłym roku. Wkrótce na stronie Abletona pojawią się materiały z Loopa, także można będzie chociaż troszkę poczuć ten klimat 🙂

Post A Comment

×
Any questions?